Strona №9

“Ludzie z wody” cz.3

“Ludzie z wody”, książka o losach mojego Teścia Zygmunta Tuszyńskiego i jego najbliższych.

Czytaj dalej...

“Król”, Szczepan Twardoch.

Rzekłbym, że to błyskotliwa opowieść o menelach półświatka, bezwzględnych mordercach i tak jest, ale to również opowieść o końcu kraju, który jeszcze nie dorósł, nie okrzepł a elity tak naprawdę nie różnią się od kryminalnych meneli, no może tym, że jedzą kawior. Czy coś mi to przypomina? Jako żywo, gdyby autor nie wrzucił czytelnika do […]

Czytaj dalej...

“Ciemno, prawie noc”, Joanna Bator.

Książka Pani Joanny dosyć długo leżakowała na moim czytniku i czekała na lepszą okazję. To nie jest z mojej strony jakaś celowa obstrukcja, taki los podziela około dwieście tytułów. Po prostu lubię mieć spory zapas literatury do wchłonięcia, to może jest jakaś obsesja, ale ta akurat zdrowa i nikogo nie krzywdzi. Do sięgnięcia po “Ciemno, […]

Czytaj dalej...

“Wystarczy”, Wisława Szymborska.

tej autorki przedstawiać nie potrzeba, mam nadzieję, że nie.

Czytaj dalej...

“Ludzie z wody” cz.2

“Ludzie z wody”, książka o losach mojego Teścia Zygmunta Tuszyńskiego i jego najbliższych.

Czytaj dalej...

“Ludzie z wody” cz.1

“Ludzie z wody”, książka o losach mojego Teścia Zygmunta Tuszyńskiego i jego najbliższych.

Czytaj dalej...

“Nieważkość”, Julia Fiedorczuk.

Historia o tym, jak wydarzenia z przeszłości wpływają na nasze dziś. Treści zwyczajowo nie dotknę i przytaczał nie będę. Co w książce piszczy potencjalny czytelnik powinien poznać o własnych siłach. Mam z Panią Julią a właściwie to z książką mały kłopot. Pióro autorki chociaż ciekawe, to jak dla mnie zbyt toporne, stalówka nieco skrzypi przesuwając […]

Czytaj dalej...

“Pięćdziesiąt twarzy Greya”, E L James.

stało się, przeczytałem w jeden dzień, nie dlatego, że to jakaś wysoka literatura, ponieważ ją nie jest. Świetnie się czyta i dobrze jest prowadzona ta opowieść. Po przeczytaniu obejrzałem film (dlatego przeczytałem w jeden dzień, nie chciałem oglądać filmu przed książką), dobre kino, nie odbiega od książki, niestety jak każdy film, wyjątek stanowi Sztyrlic, odarty […]

Czytaj dalej...

“Przezroczystość”, Marek Bieńczyk.

czytając roztapiam swą istność w przezroczystości. Eseje z najwyższej bo Bieńczyka półki, kolejny raz nie zawiodłem się.

Czytaj dalej...