Strona №3

“Polska mistrzem Polski”, Krzysztof Varga.

Raz kolejny przeczytałem coś co prawdziwy polak powinien omijać szerokim łukiem. Wszak Krzysztof to felietonista Gazety. Prawdziwy polak tam się nie wzmocni, raczej zasłabnie, Krzysiek prawdziwego polaka piętnuje i jeszcze wymaga by czytelnik był oczytany, tyle tam cytatatów i przeniesień do naprawdę dobrej literatury, muzyki i filmu. Chociaż Krzysztof nad filmem się znęca, zwłaszcza nad […]

Czytaj dalej...

“Przeznaczeni”, Katarzyna Grochola.

Książka o tym jak nie potrafimy kierować własnym życiem. Wady i upadki tłumaczymy na zalety i wzloty. Własne nałogi tłumaczymy jako postępowanie, które pomaga nam się pozbierać i dotrzeć do celu. To dobra rzecz o tym jak pięknie potrafimy oszukiwać samych siebie, bo tak jest po prostu wygodniej. Żadnego wysiłku by rzeczowo i uczciwie spojrzeć […]

Czytaj dalej...

“Ułamki filozofii”, Leszek Kołakowski.

Piękna literatura! Tu wszystko jest jasne i czytelne, najważniejsze, że zrozumiałe nawet dla człowieka o prostym rozumie ergo mózgu wygładzonym.Patrzę na własną dłoń, która nie istnieje. Wchodzę do rzeki, której nie ma. Walę młotkiem we własne cokolwiek, nieważne, przecież nie istnieję. Bóg jest kutasem a właściwie to nie jest ponieważ On również nie istnieje, no […]

Czytaj dalej...

“Małe lisy”, Justyna Bargielska.

Ciekawym językiem napisana rzecz. Okazuje się się, że istnieje wiele odmian języka polskiego, jedną z nich jest odmiana zwana przeze mnie ciekawą. Pani Justyna ma dar bawienia się językiem i dobrze z niego korzysta. Sama książka jest jak pigułka, szybciutko się czyta, dwie godziny to aż nadto. Chociaż czas używania jest króciutki, co może być […]

Czytaj dalej...

“Królestwo”, Emmauel Carrere.

Czyta się przyjemnie, interesujące wnioski, tezy, ciekawa lektura. Co prawda autor niczego nie wyjaśnia, snuje domysły i stawia hipotezy. Nie można jednak oczekiwać, że cokolwiek nam udowodni czy potwierdzi. Jak wspomniałem lektura zaciekawia, ale jest pewien jak dla mnie zgrzyt. Czytałem z przyjemnością, dopóki nie zderzyłem się z moim zdaniem słabszą dyspozycją autora. Emmanuel postanowił […]

Czytaj dalej...

“Wymiary życia” Julian Barnes.

Belle Epoque, latające balony, maszyny cięższe od powietrza, które kiedyś zrewolucjonizują podróże i śmierć. Kres życia, ostatni oddech, z tą kwestią Barnes rozprawia się współcześnie, bez ostrzeżenia przeskakuje epoki i ma rację. W temacie spraw ostatecznych epoki nie mają znaczenia. Jak żyć z traumą, osobistym bólem, który nieustająco doskwiera, bez szans na wyzwolenie. Okazuje się, […]

Czytaj dalej...

“Za kogo ty się uważasz”, Alice Munro.

Prawdziwa uczta czytania. Nobel, wygląda na to, że dostał się we właściwe dłonie. Naprawdę sama przyjemność.

Czytaj dalej...

“Królestwo”, Szczepan Twardoch.

Pan Szczepan przyzwyczaił mnie, że jego twórczość gwarantuje smakowitą treść, świetne pióro i zaskoczenie. W “Królestwie” jest zawarte wszystko co powyżej. Czytałem jednym tchem, a szczęka z każdą kolejną stronicą opadała mi coraz niżej, by dosłownie na ostatnich stronach wypaść z zawiasów i potoczyć się w kurz wprost pod starą szafę.Po przeczytaniu znieruchomiałem na dłuższy […]

Czytaj dalej...

“Burzliwe czasy”, Mario Vargas Llosa.

Noblista, książka zwyczajna, ot historia ameryki południowej. Niby odkrywa sensacyjne, czy na pewno?, wpływanie stanów zjednoczonych (celowo z małej litery) na wydarzenia w świecie, pokazuje brudne łapy pazernych korporacji, ale tak jakoś bez wyraźnego odbicia kunsztu noblisty na tekst. Przyjemnie się czyta, ale raczej nic poza tym.

Czytaj dalej...

“Ludzie z wody” cz.8

“Ludzie z wody”, książka o losach mojego Teścia Zygmunta Tuszyńskiego i jego najbliższych.

Czytaj dalej...