“Portret młodej wenecjanki” Jerzy Pilch


To taki poradnik jurnego podrywacza, niestety bez jurności i bez porad, za to z dowcipem, chociaż dużo tu też o “dziwo” o przemijaniu i ułudach tego konsumpcyjnego świata. Albo mam zły tydzień, albo jest to najsłabsze Pilcha przeze mnie przeczytanie.


Komentarze |0|


* ksywa (wymagana)
@ * email (wymagany)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


*) Wymagane pola są oznaczone gwiazdką
**) Możesz użyć niektórych