“Futbonomia” Simon Kuper oraz Stefan Szymański.


Czy można policzyć gdzie spadnie kopnięta piłka? Kiedy wpadnie i w który róg bramki, dołem czy górą, upragniony przez kibiców gol? Po ilu meczach dopadnie kontuzja znienawidzonego zawodnika wrażej drużyny? To ostatnie to może przesadzone, ale znowu nie aż tak bardzo. Panowie Simon i Stefan przeprowadzają dowód, rzec można, że naukowy, to się da policzyć. Oczywiście nie jeden do jednego, ale statystycznie jak najbardziej. Książka fascynująca, nigdy w ten sposób nie myślałem. Co prawda zawodzi czytelnika, uważnego obserwatora ligi piłkarskiej, w moim przypadku angielskiej, mimo wszystko duża niedokładność na krótkim dystansie stosowanej probabilistyki. Oczywiście na długim dystansie statystyka daje radę, ale raczej tak na przestrzeni kilku sezonów, w jednym sezonie, a o to rzecz idzie, czy skracając przestrzeń do jednego meczu tak łatwo już nie jest. Po przeczytaniu tej książki, pewności że wygramy w totka piłkarskiego nie ma żadnej, zwłaszcza jeśli dorzucić garść niepewności zwanej obecnie pandemią. Sami piłkarze wyczyniają cuda na kiju żeby było różnie, w sojuszu z wirusem suma przypadków to silnia kopnięć piłki do ilości zachorowań w danym momencie. Naukowe podejście do tak wrażliwego społecznie tematu, to odważne ze strony autorów przedsięwzięcie. Podają zastosowania, które zawężone do jednego meczu, jeżeli w ogóle się sprawdzą, to z całą pewnością obarczone będą bardzo dużym statystycznym wielbłądem. Jestem fanem gry Fantasy Premier League, co to za gra nie będę tutaj opowiadał, ciekawscy doszukają się odpowiedzi w sieci. W tej grze namiętnie korzystam z danych firmy OPTA, to Ci, którzy liczą wszystko co się na boisku dzieje i przekładają na język statystyki. Otóż kierując się tymi danymi, łatwo jest wtopić, częściej się remisuje, a jeżeli gracz chciałby ugrać coś więcej ponad przeciętność musi zapomnieć o przeuroczo ciekawej aczkolwiek nieprzydatnej zupełnie do realizacji tego celu statystyce. Czyli jest jak w życiu, statystyka liczy przeciętności i posługując się nią czy to w grze, czy w życiu nie wybijemy się ponad przeciętność. To naprawdę fajna pozycja, ale ostrzegam, że bardziej statystyczno matematyczna niż piłkarska. Warto zajrzeć.


Komentarze |0|


* ksywa (wymagana)
@ * email (wymagany)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


*) Wymagane pola są oznaczone gwiazdką
**) Możesz użyć niektórych