“Uciekinierka”, Alice Munro.


Uciekinierka, kobieta zamknięta w klatce środowiskowych zachowań, stereotypów. Przydzielona odwiecznie postawa, zdarzenia, które muszą się zdarzać, sytuacje, w których nie wypada się znaleźć. Zestaw konwenansów i ograniczeń. To dotyka bohaterki Alice Munro. Przebijają dziewczyny szklane sufity, rozbijają głowami stawiane przed nimi mury. Te zmiany, stawianie na swoim, czasami drogo je kosztuje, aż do zmiany wszystkiego włącznie. Tak się zastanawiam czy to na pewno dotyczy tylko kobiet? Po raz kolejny odczytuję w opowiadaniach Noblistki siebie. Może to ze mną coś jest nie tak? Myślę, że to jednak uniwersalizm postaci u Munro, pozwala na przyjmowanie Jej literatury do siebie, również dla męskiego rodzaju. Może potrzeba odrobinę więcej wrażliwości niż ma jej łysy kibic z bejsbolem w owłosionej łapie, ale jeśli tylko Stwórca łaskawie kapkę jej podarował to Munro trafi do serca nie tylko czytelniczki, ale trafi też do czytelnika. Jak zawsze literaturę Noblistki ze szczerego serca polecam!


Komentarze |0|


* ksywa (wymagana)
@ * email (wymagany)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


*) Wymagane pola są oznaczone gwiazdką
**) Możesz użyć niektórych