“No dno po prostu jest Polska”, Adam Leszczyński.


Do tej literatury polecam, a sądzę, że to rzecz jak najbardziej pożądana i nieodzowna, polecam wykąpać ciało swe, zużywając co najmniej trzysta procent więcej mydła niż zwykle. Dobrze by było również odkurzyć mieszkanie, wymyć okna, zrobić pranie i skutecznie przewietrzyć lokal. Ktoś zapyta dlaczego? Otóż rzecz traktuje o tym, że Polacy nie sprzątają, zużywają najmniej mydła w całej Europie, ergo nie myją się wcale lub co najwyżej rzadko, dlatego śmierdzą. Warto też przeczytać przedtem ze dwie książki, ponieważ rzecz traktuje o polskim wstręcie do czytania. “No dno po prostu jest ta Polska” to dobra literatura, ale zaręczam, że lepiej się ją czyta po wysprzątaniu mieszkania, wykąpaniu i wypachnieniu własnego ja, a jeżeli przeczytało się już dwie książki, ta wszak będzie trzecią, czyli wyprzedzi się statystycznego czytelnika mojej ojczyzny o trzysta procent, to po prostu łatwiej przyjdzie nam znieść treść z jaką przyjdzie się zderzyć sięgając po tę pozycję. No i można będzie przyjąć pozycję, że to nie o mnie a tylko o moim narodzie i już tak nie boli. Polecam!


Komentarze |0|


* ksywa (wymagana)
@ * email (wymagany)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


*) Wymagane pola są oznaczone gwiazdką
**) Możesz użyć niektórych