“Platforma” , Michel Houellebecq.


Płatny seks, poszukiwanie szczęścia tam gdzie go znaleźć nie sposób. Degrengolada ideałów, ściana zachodniej komercji, której nie sposób pokonać, a nawet jeśli, to i tak za nią nie ma już nic. Rzeźnicy spod znaku jedynego boga. Zderzenie cywilizacji, które kończy się pozornym remisem. Łelbek jest niezłym pisarzem, ale po raz kolejny zbyt dużo tu seksu, masturbacji i epatowania prostymi by nie rzec prostackimi skojarzeniami. Może to działa na statystycznego czytelnika. Na mnie nie, może ja statystyczny nie jestem. Sprawnie napisana książka, niestety o niczym. Seksualnie erotyczna nuda. Dopiero islamiści wniosą ożywienie na kilka stron, przed zakończeniem. Niestety po akcji islamistów znowu nuda. Jeżeli Łelbekowi chodziło o pokazanie zachodniego stylu życia jako permanentną nudę, to jednak mu się udało. Zatem, czy to dobra literatura? Nie wiem. Wiem, że nudna, to wiem.


Komentarze |0|


* ksywa (wymagana)
@ * email (wymagany)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


*) Wymagane pola są oznaczone gwiazdką
**) Możesz użyć niektórych