“Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakubie Szeli”, Radek Rak.


Baśniowy świat, świat wyśniony, bardzo umiejętnie, rzekłbym po mistrzowsku zmiksowany z rzeczywistym. Kartki przewracają się same, wiadomo jak to w bajkach, zdania płyną i oplatają czytelnika pajęczyną przepięknej opowieści. Dobrze jest ssać z palca, a właściwie to z pióra, pod warunkiem, że umie się to robić, a Radek potrafi to wyśmienicie. Rzecz o rzezi, dzisiaj powiedzielibyśmy, że o ludobójstwie, inspirowanej przez okupanta, ale tak podana, że po szeleście ostatniej stronicy czytelnik nie wie czy prawda to czy złudzenie i żal, że to już koniec. Literacka Nagroda Nike powędrowała w godne ręce. 


Komentarze |0|


* ksywa (wymagana)
@ * email (wymagany)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


*) Wymagane pola są oznaczone gwiazdką
**) Możesz użyć niektórych