“Pasaże”, Walter Benjamin

Dobrze byłoby, nie mówię, że zawsze, ale przynajmniej czasami, by człowiek, najczęściej jak ktoś mówi czy pisze słowo człowiek, ma na myśli ja, myślał samodzielnie, dokonywał syntezy i bez pomagaczy, wszelkiej maści demiurgów reklamy, polityków i innych, którzy chcą naszego dobra, a którego zostało już nam tak niewiele, by człowiek bez pomagaczy myślał samodzielnie. O […]

Czytaj dalej...

“Sto lat samotności”, Gabriel García Márquez

Jak bardzo grzechy rodzinne mogą ważyć na losy przyszłych pokoleń? Czy w ogóle jest to możliwe, by za delikatnie pisząc wątpliwe wybory poczynione przez rodziców mogły mieć przekichane ich dzieci? Jeżeli posuniemy rozmyślania od punktu wyjścia, a za drogowskaz postawimy sobie Stary Testament to roi nam się obraz dosyć klarowny. Oczywiście, że tak, nawet do […]

Czytaj dalej...

“Lord Jim”, Joseph Conrad

Poczucie obowiązku, ponad wszystko i honor. Dla nielicznych dzisiaj to wciąż zalety, dla większości nic nie znaczące hasła, dla wielu natomiast to po prostu kardynalne wady. Honor stosowany w życiu codziennym miast podziwu u innych, może po prostu wzbudzać śmieszność i politowanie. Zupełnie inaczej postrzegamy dzisiaj rzeczywistość. Nie wiem czy to lepiej, czy jednak gorzej. […]

Czytaj dalej...

“Umarli mówią do nas”, François Brune

Pozostawieni sami sobie, w bezgranicznej rozpaczy. Opuszczenie, ba czasem przeświadczenie pustki jest tak wielkie i nieodparte, że czujemy się wprost porzuceni. Umiera, odchodzi ktoś bliski, kochany, rodzice, brat, siostra, ukochany wspólnik w małżeństwie, przyjaciółka, przyjaciel. Smutek w zasadzie jest ten sam, głęboki, niepohamowany, zatykający dech w piersiach, wiążący słowa w gardle i w końcu wyciskający […]

Czytaj dalej...

“Jezus ośmieszony. Esej apologetyczny i sceptyczny”, Leszek Kołakowski

Czy człowiek nigdy nie przyznający się do żadnej religii może pisać o tejże tak jakby z całego serca wierzył?, okazuje się, że tak. To pierwsze zdanie zatrzymuje w sobie pewną nieścisłość, otóż Filozof (tak Kołakowskiego tytułowano w prasie podległej cenzurze) nie pisze o religii jako takiej, esej tyczy się Jezusa Chrystusa, człowieka, Boga, w rzeczy […]

Czytaj dalej...

“Murzyn z załogi Narcyza”, Joseph Conrad

Dzisiaj ta książka z pewnością nie zostałaby napisana, a nawet jeżeli to wydanie jej graniczyłoby z cudem. Żaden rozsądny w dzisiejszym tego słowa znaczeniu wydawca po prostu nie odważyłby się tego wydać. Może szansa na takie ekscesy byłaby w dzisiejszym światku wschodnich aberracji, vide Białoruś czy Rosja, ale i tam wydanie jej skutkowałoby szerokim sprzeciwem […]

Czytaj dalej...

“Szarańcza” Gabriel Garcia Marquez

To się nawet dobrze czytało i szybko, jeden wieczór i wąchałem tył książki. To oczywiście gruba niedokładność w moim przekazie, bo przecież czytałem ebooka a nie “żywą” książkę, ebooki mają taki zwyczaj, że zazwyczaj nie pachną. Przeczytałem i prawdę pisząc pojęcia nie mam o czym ta książka. Ojciec, córka ojca i syn córki prowadzą relację […]

Czytaj dalej...

“Malte”, Rainer Maria Rilke

“Malte”, to proza spisana poezją, przepięknym słowem, cudownym językiem, trafnymi metaforami. Nie wiem czy porównanie właściwe, ale to taki Proust, tyle, że w znacznie krótszej wersji, co może być poczytane zarówno za wadę, jak i zaletę. Swoboda pióra jaką włada Rilke jest dla czytającego powalająca, wpadam w zachwyt od zdania do zdania, przy czym wcale […]

Czytaj dalej...

“Młyny Boże”, Jacek Leociak

To nie jest łatwa lektura. Nie jest miło poznać punkt widzenia, który z moim własnym nie jest zbieżny. Warto to czytać, pomimo tego, że boli. Warto chociaż po to by rozumieć, że są zdania przeciwne, że mają prawo być i nie wolno im tego prawa odbierać. Z różnicami należy rozmawiać, jeżeli to możliwe przekonywać, jeśli […]

Czytaj dalej...

“Okruchy dnia”, Kazuo Ishiguro

To co jest piękne w tej książce, to język jakim jest napisana. Tłumacz dał radę i czyta się Noblistę smakując każde zdanie. Najsłynniejsza z pozycji zzangliczałego Japończyka. Nie przeczytałem tego duszkiem, odpoczywaliśmy od siebie, ja i książka, niemniej zawsze z olbrzymią przyjemnością powracałem do wspomnień zestarzałego już kamerdynera, który zatraciwszy się w pracy, przegapił miłość […]

Czytaj dalej...